Jak suszyć tynki lub posadzki? Osuszanie wilgoci potechnologicznej

Bardzo często zainteresowanie kwestią zawilgocenia budynku zaczyna się w chwili, gdy widocznego na ścianie grzyba nie jest w stanie zakryć żaden obraz. Takie podejście sprawia, że narażamy na poważny uszczerbek zarówno swoje zdrowie, jak i finanse, gdyż panosząca się po mieszkaniu wilgoć nie tylko sprzyja rozwijaniu się pleśni, ale też osłabia konstrukcję budynku, powoduje odpadanie tynku oraz odchodzenie posadzek. Można, oczywiście, inwestować w środki odgrzybiające oraz częste remonty… ale czy warto? Skuteczność tych działań nie będzie wysoka, a problem za jakiś czas i tak powróci. Zamiast marnować energię, czas i pieniądze na ukrywanie efektów gromadzącej się wilgoci, lepiej jest rozprawić się z samą wilgocią. Raz, za to skutecznie. A najlepiej pomyśleć o tym jeszcze zanim wystąpią jakiekolwiek oznaki zawilgocenia murów.

Wszechobecna wilgoć

Woda jest wszędzie. Szacuje się, że wyschnięte na wiór próchno nadal zawiera w sobie niewielkie ilości (około 1%) wody. Wykorzystujemy ją w ciągu dnia: gotowanie, pranie, kąpiele, podlewanie kwiatów, a nawet oddychanie powodują, że wilgotność w mieszkaniu wzrasta. Wzrost ten jest niewielki, ale kumuluje się z innymi czynnikami, takimi jak nagromadzenie wód deszczowych oraz wysoki poziom wód gruntowych. W efekcie dostajemy solidną porcję wilgoci dostającą się z zewnątrz, napływającą od fundamentów oraz powstającą wewnątrz budynku. Zabezpieczeniem przed zgubnym działaniem wilgoci powinny być izolacje przeciwwilgociowe, ale te bywają nieszczelne, a w wielu przypadkach po prostu ich brak. Źle zaprojektowane odprowadzanie deszczówki spowoduje przedostawanie się wód deszczowych pod budynek, a jeśli dodatkowo nie zadbano o odpowiednią wentylację – dojdzie do zawilgocenia kapilarnego. Fundamenty będą chłonąć wilgoć i przenosić ją dalej: wilgotna ściana, wilgotna posadzka… Szczególnym zagrożeniem dla, o dziwo, nowego budownictwa jest tak zwana wilgoć technologiczna (lub budowlana). Wynika ona z tempa prac budowlanych – niedostateczne osuszanie tynków i posadzek powoduje uwięzienie w murach nadmiaru wody.

Rewolucja w osuszaniu

Odpowiedzią na problem zawilgocenia jest System Drymat, zapewniający skuteczne osuszanie potechnologiczne i bieżące odprowadzanie gromadzącego się w budynku nadmiaru wilgoci. W jaki sposób działa ten system? Instalacja specjalnego, nieinwazyjnego i całkowicie bezobsługowego urządzenia powoduje wytworzenie bariery przeciwwilgociowej, która odpycha cząsteczki wody i wpływa destrukcyjnie na grzyby oraz pleśnie. System działa na dwóch płaszczyznach: zapobiegawczo oraz interwencyjnie, zapewniając osuszanie posadzki i ścian. Wysoka skuteczność cieszy tym bardziej, że nie jest droga: roczny koszt działania urządzenia nie przekracza 40 złotych. To doprawdy niewielka suma w porównaniu z kosztami remontowymi. Co ciekawe, działanie systemu wpływa na termoizolację budynku. W praktyce oznacza to znaczny spadek kosztów ogrzewania i niweluje konieczność dodatkowe ocieplania. Dom może być suchym, ciepłym, bezpiecznym i ekonomicznym miejscem. Z systemem Drymat to wszystko można osiągnąć niewielkim kosztem oraz bez wprowadzania inwazyjnych zmian.

Leave a Comment